Wszystkie »

  • Wpisów:21
  • Średnio co: 173 dni
  • Ostatni wpis:10 lata temu, 00:10
  • Licznik odwiedzin:17 792 / 3811 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
29 kwietnia, po 10 latach od wydania ostatniej (koncertowej zresztą) płyty, ukaże się nowy album Portishead pod tytułem "Third".

Wróci neurotyczna Beth, niepokojące dźwięki Geoffa Barrowa oraz brzmienie prosto z postindustrialnego miasta tuż po tym, jak ludzie odkryli, że niewiele mogą sobie już dać.

Zostaje kilka chwytających za serce piosenek do nikogo, opowiadania o emocjonalnej katastrofie i śpiew prosto z bańki mydlanej.

A tymczasem słucham starych nagrań.

"Only You", Portishead "Portishead", 1997 rok, GO!Beat Records


Jedna z ulubionych:
"Roads", Portishead "Dummy", 1995 rok, GO!Beat Records


"Wandering Star", Portishead "Dummy", 1995 rok, GO!Beat Records
 

 
Ponieważ Czesław wzbudza ciepłe uczucia, postanowiłam odnaleźć na sieci Tesco Value (towar, wbrew nazwie, deficytowy). Wszystkie piosenki pochodzą z płyty nagranej w 2005 roku - "Songs for the Gatekeeper":

Zacznę od "Pipe Dreams":


"Perversities in d-minor":


"Botany play" (proszę zwrócić uwagę na wzruszający tekst):


"Speakers corner":


"Whell of progress" (jedna z moich ulubionych):


"Proszę się nie bać" (wszystkich małych chłopców, co lubią sie schylać):


i "Along came a spider":


Na dziś w zupełności wystarczy.
 

 
Niedoczas to kłopotliwa, wstydliwa, acz wydawałoby się niegroźna choroba. Do Łysego Pingwina wpadliśmy po północy, niestety już po koncercie Czesia. Na pocieszenie dostałam płytę z pijanym hieroglifem i kleksem Staropramena. Uroczo.

A później pewien znajomy "artysta", jakby żywcem wyjęty z krakauerskich, pięknopsowych realiów, proponował mi, rozumiecie, akty. Na szczęście brzytwa, po której spuszczam delikwentów, jeszcze się nie stępiła.

A oto Czesław i "Maszyna do Świerkania":
  • awatar Gość: agatek!!! Czesiu jest cudny, idź na koncert do Alchemii kanieczna : )
  • awatar Gość: o. mogę. chciałąm tylko powedziec że czesia na majspejsie odkryłam juz jakies dobre pare miesięcy temy. i to była miłość od poczatku. miłość z majspejsa. ach.
  • awatar Gość: a ja tu moge pisać?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

Iggy Pop & Kate Pierson "Candy"

Tak, mam do tego faceta wyraźną słabość, bez seksualnych podtekstów.

Ostatnio śpiewałam to o 6 rano, gdy wróciłam z M25 po Goth'O'Manii (brzmi groźnie, aczkolwiek grano także klasykę rocka). Dobrze, że jeszcze nie wszyscy sąsiedzi się wprowadzili. Chociaż, jeśli chodzi o takiego jednego, to chętnie podkupię poltergeista. Może być umiarkowanie złośliwy. Zniosę.
 

 

Pati Yang i FlyKKiller - "Shine".

1 kwietnia grają koncert w Hard Rock Cafe. W związku z nazwą sieci popularnych klubów zawsze przypomina mi się stary dowcip:

Radio Erewań poinformowało, że w Moskwie rozdają za darmo rowery. Wszystko się zgadzało, poza paroma szczegółami: nie chodziło o Moskwę, a o Leningrad, nie rowery, tylko samochody i nie rozdawali, tylko kradli.

Ani hard, ani rock, ani cafe, ale na koncert się wybieram. A co!
 

 
Mój mężczyzna zakochał się w jej głosie właśnie podczas tego koncertu. Potem obsesyjnie szukaliśmy tych nagrań. Po kilku latach nadal robią wrażenie. Ilona - wydaj płytę na litość boską...
Ilona Sojda - Kadish AD 2005
  • awatar nana: na szczęście można nie patrzeć, tylko słuchać ;)
  • awatar Gość: głos piękny, ale te jej kiwanie wsyztsko psuje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Iggy Pop będzie żył wiecznie. Jeśli do tej pory się nie zabił, to naprawdę, niewiele mu już grozi.
  • awatar Gość: ble ble ble na kazdego przychodzi czas pozdrawiam nietopesz
  • awatar Gość: rewelacja!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Były czasy, gdy Renata P. towarzyszyła wielu imprezom licealnym. Swoistego rodzaju "must have" niedorosłych dziewcząt.
 

 
Mam wrażenie, że fryzjerzy Amy Winehouse i Alexandra Veljanova z Deine Lakaien doszkalali się na tych samych kursach...
Deine Lakaien - "Return"
 

 
Też macie dreszcze? ; )
  • awatar nana: o tak, Rickman jest irresistible :)
  • awatar Gość: bo jest taka kategoria facetów, którzy z wiekiem stają się...irresistible! dziękuję, będzie mi się miało co śnić ^^
  • awatar Gość: profesor Snape? XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
(Kolejna) zdolna Wrocławianka. Pewnym niepokojem napawa mnie fakt, że gdyby Pati Yang nie wyjechała w 2001 roku do Londynu, płyta "Silent Treatment" prawdopodobnie nigdy by nie powstała.

Rynek muzyczny w Polsce przypomina nadmuchany balon, a najciekawsze inicjatywy noszą znamię projektów niszowych, dostępnych tylko dla wytrwałych poszukiwaczy, którzy dzięki szczęśliwym "zbiegom z okoliczności", poczcie pantoflowej i zamiłowaniu do przesiadywania w miejscach podejrzanej konduity są w stanie dotrzeć do kilku perełek.

I nie, to nie jet pochwała "undergroundu". Obok mainstreamu można spotkać wartościowe rzeczy, ale odsiewanie ich od chały jest równie mozolne. Czasem może nawet bardziej, zwłaszcza gdy pewne zespoły, korzystając z otoczki "kulturowej niszowości", sprzedają chropowate, wtórne wyroby, które cierpią na patologiczny przerost formy nad treścią.
  • awatar Gość: znam znam tą panią. czysta magia ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pora na przedstawienie Sin, wiedeńskiego duetu, w skład którego wchodzą Mona Moore i Andy Orel. Świetnie nadaje się do małej czarnej, zarówno tej w filiżance, jak i tej, którą chętnie zakładam na mniej oficjalne wyjścia.


Sin - "My plants are enough".

Oto profil grupy na myspace.com: http://profile.myspace.com/index.cfm?fuseaction=user.viewprofile&;friendID=74181348
 

 
na dobry początek dnia rodzimy zespół z Wrocławia. Digit all love i ich "Runaway".
  • awatar alebazi: no bo jak ja sie weznę za szukanie czegoś to nie odpuszcze dopuki mi sie nie znudzi , a zazwyczaj ze skutkiem zadowalającym ...
  • awatar alebazi: jest SUPER :) a znasz coś jeszcze podobnego i rodzimego ?
  • awatar nana: zresztą, cała płyta jest godna uwagi. ale co do tego nie muszę Cię już chyba przekonywać :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
urocze, w dodatku uzależnia. Ktoś, kto dopasował piosenkę do fragmentu "Bande a part" Godarda, wiedział, co robi.

Nouvelle Vague "Dance with me".

  • awatar Gość: boskie, :) swoja drogą świetny kawałek. pozdrawiam !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

The Knife - "Pass it on"

Queer w wykonaniu skandynawskim wyzbywa się estetyki campu. Staje się za to porażająco ludzki.
  • awatar Gość: hehe 'moda na The Knife' proszzzzz. Teledysk znalazłam już jakiś czas temu i jestem w nim zakochana;D (ta urocza pani to transwestyta , to tak, dla jasności) Moi znajomi ogladajac go postukali sie w czółka, ale widze, że nie jestem jedyną 'dziwną' osobą lubiącą ten zespół. :D
  • awatar nana: ubawiłam się. słucham też Pink Floyd, czy mam się zatem kłaść do trumny?
  • awatar Gość: Jesteś troche opóźniona, ten teledysk ma przynajmniej 2 lata a moda na The Knife zdecydowanie minęła... :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Finlandia dziś kończy 90 lat (nie, nie chodzi o rodzaj wódki).

Zatem zdrowie kraju, gdzie zamiast internetu pada śnieg.

kiipis!
 

 
bezsenność staje się u mnie problemem patologicznym. a może by tak odciąć tlen?
  • awatar nana: widzisz, tlen (o2.pl) to moja praca ;) głównie po nocach...
  • awatar IwonaCzDz: Nie, nie odcinaj tlenu ;-) Spróbuj przed snem odprężyć się, pomyśl o czymś miłym ;-) Najlepiej zasypia się przy boku kogoś bliskiego :D
  • awatar cherry: Tabletki nasenne, albo długa rozmowa na gadu. Idealny lek.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
2 grudnia lans w Łaźni Nowej.
Wyspiański podobno wyzwala. Pożyjemy, zobaczymy.

http://www.laznianowa.pl/wyspianski/info%20festiwalowe/93C48589-5D9C-4B51-8B0F-EF5436073CE9.html

I tak wiadomo, że krakusy tam przychodzą głównie dla znajomych. Jesteśmy obrzydliwą, mieszczańską kliką.
  • awatar Lilarouge: Jesteście nawet gorszą kliką niż my, warsiafka ;)
  • awatar Gość: wiem, jestem krakusem, zaiste masz rację.
  • awatar Gość: żeby tylko Cię nie przygniotło. Krakusy rzeczywiście wyżej srają niż dupy mają.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
"Wiedźmin" to zdecydowanie dobre dziecko. Bardzo się stara, aby nas nie zawieść.
  • awatar akai: gratulować :>
  • awatar Zhar: Jak to mowia, "dobry Wiedzmin nie jest zly" Szkada tylko ze film calkowicie mnie do niego zniechecil :( To chyba jedyne polskie fantasy do ktorego nie mam juz serca :(
  • awatar Gość: ciesz się ciesz, zawsze warto się cieszyć. Buziaki dla Ciebie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
na razie idea minibloga do mnie nie mówi. a słucham.
 

 
sama się zastanawiam, co ja tu robię.
  • awatar powerproofboy: Hehe, nie tylko Ty się zastanawiasz :)
  • awatar Gość: jesteś ładna,ale pewnie nie tylko...dziewczyna marzenie;)pozdro dla Ciebie.
  • awatar Gość: jesteś bardzo ładna
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›